- NADWYRĘŻONY SPLOT SŁONECZNY - 

 

- NADWYRĘŻONY SPLOT SŁONECZNY - 

2003 rok. To wtedy – jeszcze na płaskich powierzchniach – zaczęły pojawiać się motywy przyszłych „Tarcz”. 

Kilka lat później ten motyw „oderwał się” od płaskiej powierzchni. 

„Tarcze” stały się trójwymiarowymi obiektami pozbawionymi tła. 

Zaczęły przypominać „Tarcze” wojowników. Stały się nośnikami opowieści o tym, co dzieje się w sytuacji walki / przemocy. Co dzieje się pomiędzy tym, który atakuje a tym, który się broni. Stały się świadkami. 

Żeby ten obraz tak wyglądał, musiałam go przekręcać w trakcie podpalania rzędów zapałek. Inaczej płomienie skierowane byłyby w jedną w stronę a ja chciałam, żeby płonęły we wszystkich kierunkach. 

Obraz ma ponad 2 m szerokości i ponad 1,5 m długości. Z uśmiechem i sentymentem przypominam sobie sytuację, kiedy w pracowni przekręcałam go we wszystkie strony.