Agata - Gołębica Zbroczona
Krwistoczerwona plama do złudzenia przypomina świeżą ranę.
Po łacinie moje imię to Gallicolumba luzonica.
Z tą krwawiącą plamą, która mi nie przeszkadza, pozbawiona bólu,
żyję odważnie, beztrosko i swobodnie.
Do zrobienia tego zdjęcia i ustylizowania się na "Gołębicę zbroczoną" zainspirowała mnie wizyta w zoo. Wśród wielu ptaków w klatce zobaczyłam jednego, który na klatce piersiowej miał czerwoną, kriwstą plamę. Byłam pewna, że został zraniony. Chciałam wzywać opiekna. Wtedy na tablicy informacyjnej ze zdjęciami oraz nazwami wszytskich ptaków zobaczyłam, że ów ptak również tam miał taką samą, krwistą plamę. Zaczęłam czytać. Okazało się, że to element naturalnego upierzenia tego gatunku. Gallicolumba luzonica - tak po łacinie nazwa się ten wyjątkowy ptak. Mylny sygnał jaki wysyła poprzez swoje upierzenie, rana, która tak naprawdę nie istnieje... takie myśli towarzyszyły mi po wyjściu z zoo. Na początku planowałam stworzyć Tarczę inspirowaną tym wymownym symbolem po czym sama postnowiłam postanowłam ustylizować się na Gołębicę zbroczoną, żeby zabawić się, zagrać tym symbolem. Chciałam sprowokować oglądających do zadawania sobie pytań na ile MOJA rana jest prawdziwa, a na ile nie.
Zdjęcie zrobił w swoim studio Stefan Mayr, fotograf z Augsburga, gdzie wówczas mieszkałam. Stało się ono zdjęciem frontowym całego projektu Tarcze obronne i zdobi katalog Tarcz, oraz jako plakat, wszytskie wystawy.