- Gabi: „Zaczęłam rysować to, nad czym płakałam” -
„Wysłuchałam rozmowy Agaty w Skrawkach.
Były momenty, że płakałam, były, że krzyczałam.
Potem zaczęłam rysować to, nad czym płakałam.
Byłaś dla mnie impulsem do rysowania.
Teraz czuję spokój.
Dziękuję z całego serca za to, co robisz, Agato.”
Gabi
⸻
Jeśli wywiady, których udzielam – jeśli prawda i wiedza, którymi dzielę się, opowiadając o moim pobycie w klinice i drodze wychodzenia z piekła – sprawiają, że ktoś się otwiera, że budzi się w kimś odwaga, by mówić o własnych, najbardziej bolesnych wspomnieniach, emocjach i doświadczeniach, to wiem jedno:
Niewiele rzeczy daje mi tak głębokie poczucie sensu, wdzięczności i spełnienia.
Bo wierzę, że to właśnie taka odwaga, szczerość i siła zmieniają świat.
Siła, by nie tkwić w tym, co nas od środka gniecie i niszczy, ale odwaga, by to nazwać, opowiedzieć, podzielić się tym z innymi.
Dlatego to, że Gabi – po wysłuchaniu jednego z moich wywiadów – sięgnęła po kredki i zaczęła rysować, co poczuła, co się w niej poruszyło, co domagało się światła… to dla mnie coś niezwykłego i bardzo poruszającego.
Znam dobrze to uczucie ulgi, które przychodzi po łzach.
Dziękuję, Gabi, za Twoją odwagę i zaufanie.
Agata Norek
⸻
To właśnie dla takich momentów powstał Instytut
To przykład tego, co może się wydarzyć, gdy dzielimy się prawdą. Gdy odważymy się mówić.
Każdy taki list, rysunek czy wiadomość, którą otrzymuję, to nie tylko wzruszenie, ale też dowód na to, że to, co robimy, ma sens.







