- CIAŁO JAK MARMUR -

 
- CIAŁO JAK MARMUR -
 
Najgorsza jest przemoc intencjonalna.
I najgorsze, jeśli w domu rodzinnym uczysz się być jak konserwa.
Bo nie wiesz, skąd przyjdzie niebezpieczeństwo, bo oboje rodzice są nieobliczalni.
Uczysz się żyć tak, jakby Cię regularnie rażono prądem.
Bo nie masz jak obrać jakiegoś kursu.
Jedyne, co cię ratuje, to paraliż wewnętrzny.
I już nawet nie wiesz, ile tych paraliżów się w Tobie ponakładało.
Bo nie masz innej możliwości - żeby przetrwać - niż tak się zacementowywać.
Potem ściągasz te warstwy przez lata.
I nie wiesz, ile takich warstw jeszcze może być.
Odłupujesz kawałek po kawałku, jak w marmurze albo w jakimś kamieniu.
I żeby dotrzeć do sedna - naprawdę jesteś zadziwiona/y, ile tych warstw i odprysków może być.
 
Agata Norek